Mo¿em Ciê nigdy nie kocha³ tak szczerze, Antoni Lange
Mo¿em Ciê nigdy nie kocha³ tak szczerze...
Jak dzi¶, gdy jestem od ciebie daleki,
Kiedy nas dziel± i góry i rzeki...
W sercu mym bóstwo jakie¶ ciebie strze¿e.
Je¿eli ludzie mog± siê z oddali
Porozumiewaæ - a wierzê, ¿e mog±
I ¿e do ciebie powietrznian± drog±
Dochodzi g³os mój, co siê niemo ¿ali:
To ty mnie s³yszysz... S³yszysz moje skargi
Przeczuwasz bole¶æ, co m± duszê t³oczy -
I wiesz, jak g³odne twych oczu me oczy,
I wiesz, jak g³odne twoich warg me wargi.
Oczekiwa³em na dobra bezcenne
I dla nich wszystkie znosi³em ciê¿ary;
Lecz nie ujrza³em wcielenia swej mary,
Ujrza³em wydmy i g³azy kamienne.
Po z³otych zorzach moje serce p³acze -
I s³yszê ciebie - z oddalenia s³yszê -
I rzucam okrzyk w tê przestworn± ciszê:
Przebaczam wszystkim - sobie nie przebaczê!
Jeste¶ jak bóstwo niewidzialne,
W którego istno¶æ duch pobo¿ny wierzy,
Ale go z ziemskich nie dojrzy wybrze¿y,
Chyba na jakie¶ mgnienie po¿egnalne.
|
|
Na pocz±tku nic nie by³o, Adam Asnyk
Na pocz±tku nic nie by³o,
Tylko przestrzeñ ciemna, pusta;
Wtem jej czarne b³ys³y oczy
i ró¿owe, ¶wie¿e usta.
Od jej spojrzeñ, od rumieñca
Zaja¶nia³a ¶wiate³ zorza,
A gdy pierwsze rzek³a s³owo,
Ziemia wysz³a z g³êbi morza.
Gdy przebieg³a ziemiê wzrokiem
¦l±c jej u¶miech, rój skrzydlaty
Wzlecia³ ptaków i motyli,
A spod ziemi wysz³y kwiaty.
Lecz nie istnia³ jeszcze cz³owiek,
Tylko martwa gliny bry³a;
A¿ nareszcie swym p³omiennym
Poca³unkiem - mnie stworzy³a.
I zbudzi³em siê do ¿ycia
W cudowno¶ci jasnym kraju.
Lecz mnie równie¿, tak jak innych,
Wypêdzono z tego raju.
|
|
|
<< « start < wstecz 1 2 3 4 5 6 7 dalej » > koniec » >>
|
| Pozycje :: 25 - 26 z 26 |